Z tą sesją wiąże się ciekawa historia. Pewnego dnia odezwała się do mnie Kasia, która znalazła mnie na fejsbukowej grupie zrzeszającej uczestników warsztatów „Niezłe Aparaty” prowadzonych przez Kasię i Jacka Siwko. Okazało się, że Kasi rodzina pochodzi z moich okolic a w pamięci Kasi pozostały malownicze lessowe wąwozy. To właśnie na ich tle Kasia i Bartek zapragnęli zorganizować sesję narzeczeńską. Mieszkają na co dzień w Kaliszu i przyjeżdżali tu na dwa dni. Gdy Kasia poprosiła mnie, bym to ja ich…